Oj ciężki czas deszcze, burze, chmury, kilka chwil słońca ... to wszystko za mało by pszczoły były syte i miały szanse nadwyżki odłożyć dla nas. No cóż skoro przyroda nie pozwala im się najeść musimy im pomóc. Tomek kupił cukier i rozpuszczając go w wodzie musiał je dokarmiać. Podkarmiaczki wypełnił tym roztworem oraz zgęstniałym zabrudzonym miodem. Takie karmienie trzeba powtórzyć co parę dni.
Tak wyglądają podkarmiaczki ...
Do zobaczenia i czekamy na słońce i wreszcie upragnione lato
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz