piątek, 15 września 2023

Pszczoła miodna - budowa

 Robotnica ma budowę bardziej smukłą niż truteń, a odwłok krótszy niż matka. Ma trójkątną głowę, połączoną z tułowiem oraz duże, bocznie osadzone oczy. tułów mocno owłosiony, wyposażony w trzy pary odnóży i dwie pary skrzydeł. Jak większość owadów, pszczoła okryta jest sztywnym, połączonym stawowo, chitynowym szkieletem zewnętrznym.



czwartek, 14 września 2023

Pszczoła miodna - robotnica

 Robotnica pszczela tworzy trzon rodziny pszczelej. Jest najmniejszą ze wszystkich trzech postaci pszczół, wyposażona w gruczoły woskowe, gruczoły wytwarzające mleczko pszczele, narządy do zbierania i przenoszenia pyłku kwiatowego. Robotnice wykonują całą pracę dla roju: pielęgnują potomstwo, budują plastry, zbierają pożywienie, produkują miód, pierzgę i propolis, bronią gniazdo przed wrogami, utrzymują czystość i odpowiednią temperaturę w ulu.



czwartek, 31 sierpnia 2023

Dlaczego i kogo żądlą pszczoły cd

Jeśli współcześni autorzy publikacji o pszczołach w ogóle wspominają o zapachach, poza alkoholem wymieniają perfumy i perfumowane szampony. Eva Crane, znakomita historyczka pszczół, opowiada, że już w XV wieku istniała specjalna odzież ochronna dla pszczelarzy, jednak w tamtym okresie nie trzeba było jej wiele. Codzienne ubrania, zarówno męskie, jak i damskie, zakrywały większość ciała, wystarczał więc kaptur z siatką zasłaniającą twarz i ewentualnie rękawice. Na intrygującym szkicu Pietera Bruegla z 1568 roku pszczelarze czy raczej złodzieje pszczół mają na sobie odzież chroniącą ich od stóp do głów, a twarze zakrywają wiklinowymi plecionkami.''Choć uważamy użądlenie pszczoły za niewarte wzmianki, chcemy z praktycznych względów zalecić używanie słomkowego kapelusza z tkaniną, którą można włożyć pod płaszcz. Jednakże zakładanie uniformu, gdy idzie się do pszczół, jest śmieszne i nikt z odrobiną godności tego robić nie będzie.'' Ten protekcjonalny cytat pochodzi z 1909 roku ze Stora biboken. W dzisiejszych czasach uniform – kombinezon pszczelarski – raczej dodaje godności, bo identyfikuje tego, kto go nosi, jako prawdziwego pszczelarza. Peter Vingesköld, hodowca pszczół z Gotlandii, należy do tych szczęściarzy, których pszczoły prawie nigdy nie żądlą, nawet gdy sobie wypije, i dlatego nie nosi odzieży ochronnej. Ale kiedy do artykułu w gazecie potrzebne było jego zdjęcie, fotograf zaprotestował. Przecież nie widać, że Peter jest pszczelarzem, skoro nie ma na sobie białego kombinezonu, rękawic i kapelusza z siatką! Nie miało znaczenia, że stał wśród uli i brzęczących pszczół. W końcu zrobiono mu zdjęcie w zwykłym ubraniu, ale w znacznej odległości od uli.


 

środa, 30 sierpnia 2023

Dlaczego i kogo żądlą pszczoły cd.

Tymczasem Samuel Linneusz, w przeciwieństwie do Olausa Magnusa, który najwyraźniej przede wszystkim plagiatował starożytnych pisarzy, opierał się na własnych doświadczeniach. Tym, którzy weszli w posiadanie nowej kolonii, radził każdego wieczoru chuchać przez wylotek tak, by pszczoły w ulu poznały zapach opiekuna i czuły się przy nim bezpiecznie. Twierdził też, że „pszczoły rozpoznają tego, kto codziennie się nimi zajmuje, i wolą go nie żądlić, nawet gdyby palił tytoń i pił gorzałkę”. Prawdopodobnie duchowny sam palił i pił przed wizytami w pasiece. Może to chwiejność ruchów nietrzeźwego człowieka drażni pszczoły bardziej niż zapach alkoholu? Sama znam pijących i palących pszczelarzy, którzy nie wzbudzają wściekłości pszczół, ale też podczas pracy z pszczołami zachowują się spokojnie. Linneusz natomiast pisze dalej: „Nowożeńców raczej nie tolerują, nie pomaga nawet to, że ich znają, tak samo rzecz ma się z kobietami w pewnych dniach”. Hm. „Nowożeńcy” to zapewne eufemistyczne określenie tego, co dziś nazywamy seksem, przed czym ostrzegali już starożytni pszczelarze, tak jak przed miesiączkującymi kobietami. Czy Linneusz i to stwierdzenie oparł na własnej obserwacji? Czy przekazał po prostu wcześniejsze przesądy? Możemy tylko spekulować. Albo przeprowadzić własne obserwacje. Francuski zoolog Réaumur odrzucił za to wszystkie dawne teorie dotyczące skłonności pszczół do żądlenia. Te o erotyce i miesiączce też uważał za bzdury. ''Jeśliby wierzyć niektórym autorom, nie powinno się zbliżać do pszczół, nie zbadawszy wpierw dogłębnie swojego sumienia. Przekonują nas, że pszczoły nie znoszą ludzi nieczystych, a zwłaszcza winnych cudzołóstwa, i że nie okazują litości złodziejom. Te cnotliwe owady kochają cnotliwych ludzi i potrafią odróżnić ich od tych zepsutych. Twierdzono także, że są dni, kiedy damy nie mogą się do nich zbliżać. Ale wszystkie te rzekome pszczele awersje to jedynie bajki i zmyślenia.'' Fascynacja ludzkimi zapachami wśród autorów piszących o pszczołach stopniowo gasła dzięki temu, że poprawiała się higiena, a teksty o pszczelarstwie zaczęli publikować przedstawiciele innych grup zawodowych, nie tylko teologowie. Ostatni nieco obszerniejszy opis znaczenia zapachu znalazłam w książce Bin och biodling Åkego Hanssona z 1980 roku:'' Gdy ktoś odczuwa niepokój, zaczyna się pocić, a zapach potu drażni pszczoły. Pszczelarz nie może jednak uniknąć pocenia się, bo jego praca w pasiece często wymaga wysiłku. Z tego względu przydatnym akcesorium jest miska albo wiadro z wodą, w którym co jakiś czas można przepłukać twarz i dłonie. Zapach alkoholu również zachęca pszczoły do ataku, w związku z tym nie powinno się rozpoczynać pracy z pszczołami tuż po jego spożyciu.'' cd


 

niedziela, 30 lipca 2023

Dlaczego i kogo żądlą pszczoły?

Już starożytni Rzymianie używali surowej cebuli do złagodzenia bólu po użądleniu przez pszczołę. Do środków zalecanych na przestrzeni dziejów należą ponadto posiekana pietruszka, miód, ciepłe krowie odchody rozcieńczone z octem, rozgniecione liście pasternaku, przeżuta malwa, mleko ludzkie ubite z białkiem jajka i wodą różaną, tytoń, pasta do zębów, mokra glina, własny mocz, mocz małego chłopca, wapno palone, olej skorpionowy i bryłki lodu. Kto pracuje z pszczołami przez jakiś czas, zauważa, że niektórych ludzi pszczoły nigdy nie żądlą, a inni nie mogą się nawet zbliżyć do ula, nie wywołując ataku rozwścieczonych owadów. Nie pomaga nawet spokojne, ostrożne poruszanie się, jedna z podstawowych zasad, które musi sobie przyswoić każdy pszczelarz. Może chodzi o zapach? Już Arystoteles twierdził, że pszczoły robią się agresywne nie tylko od nieprzyjemnych zapachów, ale i od pachnideł. Zdaniem rzymskiego pisarza Kolumeli do uli nie powinien zbliżać się ktoś, kto jest pod wpływem alkoholu, jadł czosnek albo się nie mył. Ani ten, kto niedawno odbył stosunek płciowy. Czarna lista według Pliniusza wyglądała podobnie, dodał jednak, że pszczoły nie znoszą miesiączkujących kobiet. Wzmianki o stosunkach płciowych i menstruujących kobietach brzmią osobliwie. Starożytni Rzymianie nie należeli do moralistów, a ludzie zapewne pachnieli intensywniej, szczególnie w niektórych momentach, zanim dezodoranty i codzienne prysznice stały się oczywistością. Zwłaszcza w odczuciu pszczół, których zmysł powonienia jest sto razy czulszy niż u człowieka. Moralistami byli za to uczeni chrześcijańscy teologowie, którzy pisali o pszczelarstwie jakiś tysiąc lat później. Dobrze znali dzieła starożytnych autorów i najwyraźniej polegali na nich bardziej niż na własnych obserwacjach. Byli też pobożni i dostrzegali wolę Bożą we wszystkim, nawet w użądleniu pszczoły. Traktowali je bowiem jak pogrożenie palcem przez Boga, gdy człowiek zszedł na złą drogę. „Jeśli chcesz być w łasce u pszczół, tak by cię nie użądliły, musisz unikać rzeczy, które są im niemiłe. Nie możesz być nieobyczajny i nieczysty, albowiem nie znoszą one brudu i sprośności, jako że same są bardzo obyczajne i czyste”, pisał duchowny Charles Butler, nazywany ojcem angielskiego pszczelarstwa. Szwedzki biskup Olaus Magnus w Historii ludów Północy poszedł o krok dalej: ''Nigdy nie muszą tak zawzięcie walczyć z wrogim intruzem jak wtedy, gdy kierują żądło przeciwko człowiekowi, który się upił i ma cuchnący oddech – swojej najstraszliwszej zmorze – gdy ten zbliża się do ich siedzib. (...) Złodzieje, sutenerzy i kobiety mające krwawienie miesięczne, gdy zbliżają się do uli, wywierają wielce niekorzystny wpływ na pszczoły. To samo dotyczy tych, którzy spółkują i tych, którzy spożywają potrawy ostre i o nieprzyjemnym zapachu, a także wszelkiego rodzaju słone potrawy.'' cdn



 

czwartek, 27 lipca 2023

Dlaczego pszczoły żądlą, jakie są sposoby na użądlenia i czy ochronna odzież pszczelarska jest potrzebna - fragmenty kiążki

Zawsze miło jest odwiedzić Lennarta Kuylenstiernę. On też hoduje pszczoły i mieszka na tej samej ulicy co ja, tylko kawałek dalej. Kiedy byłam u niego ostatnio, kosił trawę w ogrodzie, jak zawsze elegancko ubrany: w marynarce, koszuli z krawatem i lnianych spodniach. Prawdziwy dżentelmen. Lennart w samej koszuli to tak nieprawdopodobny widok jak Lennart w dresie, dżinsach czy krótkich spodenkach. Albo w kombinezonie pszczelarskim. Kapelusz pszczelarski to szczyt jego możliwości, jeśli chodzi o odzież ochronną. Teraz miał na sobie kapelusz z opuszczoną siatką. – Nie zbliżaj się do uli – zawołał. – Moje dziewczynki są dziś wybitnie nie w humorze. Właśnie wykonał przegląd uli, usunął kilka mateczników, a potem zaczął hałasować kosiarką. Pszczoły zrobiły się naprawdę nabzdyczone i latały wokół niego złowrogo. Ale Lennart nic sobie z tego nie robił, tylko kosił dalej. Przecież robota sama się nie zrobi. Swoje trzy ule dostał od sióstr dominikanek z Rögle pod Lundem. Chciały spróbować swoich sił w pszczelarstwie, ale po kilku latach się poddały. Lennart pomalował pszczele domki na miodowy kolor, a ich narożniki na biało i opatrzył je tabliczkami z nazwami. W mitologii nordyckiej był to most łączący ziemię z niebem i prowadzący do Asgardu, gdzie mieszkali bogowie. Visingsborg – podwójny ul z dwoma wejściami – swoją nazwę bierze od zamku rodu Brahe na wyspie Visingsö, a nazwy Drottningholm chyba nikomu w Szwecji nie trzeba tłumaczyć. Wokół uli od wczesnej wiosny do późnej jesieni kwitnie to, co lubią pszczoły: wierzba iwa, rannik zimowy, krokus, cebulica, janowiec, drzewa owocowe, malina, lawenda, oregano, tymianek, koper włoski, ogórecznik lekarski, aksamitka, budleja, słonecznik, zawilec i bluszcz. Niewiele pszczół w Lundzie ma tak dobrze jak te u Lennarta. Kiedy wyłączył kosiarkę, usiedliśmy w altanie, żeby porozmawiać na pszczele tematy. Ale gdy tylko podniósł siatkę, nadleciała pszczoła i użądliła go prosto w czoło. – Ullo-Stino, to nie było za mądre z twojej strony – westchnął. I miał rację. Pszczoła po użądleniu traci żądło razem z woreczkiem jadowym i umiera. Żegnaj, Ullo-Stino. Trzymałam mu lusterko, żeby mógł wyjąć żądło. Później przyniósł cebulę, przekroił ją szwajcarskim scyzorykiem, który zawsze miał przy sobie, jak przystało na dżentelmena, i przetarł nią opuchliznę. – Cebula najlepiej pomaga na użądlenie – wyjaśnił. Później wskazał na ule, wokół których młode pszczoły z głośnym bzyczeniem ćwiczyły umiejętności latania, a ich skrzydła lśniły w słońcu. – Spójrz na moje dziewczynki, czyż nie są cudowne? – zapytał. Lennart kocha swoje pszczoły. Jedno użądlenie w tę czy w tę niczego nie zmienia.


 

wtorek, 11 lipca 2023

Dlaczego miód czasami się burzy i rozwarstwia?

 Zdarza się, że pszczelarz odbierze miód zbyt wcześnie z ula. Zabieranie pszczołom niezasklepionej patoki to ryzyko, ponieważ może zawierać ponad 18–20% wody. Zazwyczaj zbyt duże rozwodnienie powoduje rozwój drożdży i fermentację produktu. Fermentujący miód próbuje wydostać się ze słoika – wieczko jest wybrzuszone, w trakcie odkręcania słychać syk uciekającego gazu. Pozostawiony sam sobie wzburzony produkt pszczeli rośnie dalej i wylewa się z naczynia niczym ciasto drożdżowe. Podobna sytuacja „skiśnięcia” miodu ma miejsce, gdy zostawimy słoik otwarty. Miód to substancja higroskopijna, nasycony roztwór cukrów, który absorbuje wodę z powietrza (pszczoły go zasklepiają, by móc go długo przechowywać). Dlatego słoik z patoką zawsze trzeba zakręcać i nie wsadzać do niego wylizanej łyżeczki (ślina zawiera sporo bakterii i dodatkowo wprowadza do miodu wilgoć). Jeśli miód zaczął fermentować, możemy podgrzać go do ponad 80°, aby zabić komórki drożdży. Po tym procesie nadaje się jako dodatek do potraw oraz wypieków. Warto też spróbować pozyskać miód pitny – instrukcje jak stworzyć brzeczkę ze sfermentowanego miodu, znajdziemy w literaturze i internecie. Rozwarstwiają się też często miody przegrzane, które utraciły swoje właściwości. Takie miody bardzo długo pozostają płynne. Później następuje ich rozwarstwienie połączone z nierówną krystalizacją.