Jeśli przygotowywana do zimowli rodzina jest zbyt silna, tj. nie ma minimum pięciu, sześciu plastrów z czerwiem i dziewięciu w pełni obsiadanych przez pszczoły plastrów, wysokie jest ryzyko jej nieprzetrwania przez zimę. Możemy to ryzyko ograniczyć poprzez łączenie rodzin, osiągając w ten sposób siłę wystarczającą do przezimowania.
Połączenie dwóch rodzin można przeprowadzić bez większych problemów, jeśli ule znajdują się w bezpośrednim sąsiedztwie. Równie łatwo jest połączyć rodziny, jeśli jedna z nich pochodzi spoza pasieczyska, oddalonego od łączonej rodziny na odległość lotów. Przy łączeniu rodzin z tego samego stanowiska całą operację należy przeprowadzać wieczorem. Należy jednak unikać częstego praktykowania takich połączeń, ponieważ bezdomne pszczoły będą powodować niepokoje i wzajemną walkę między pszczołami.
Jest to blog o pszczołach ubarwiony fotografiami pszczół i przyrody ...
środa, 11 października 2017
poniedziałek, 9 października 2017
Troska o siłę zazimowanej rodziny
Z dużej liczby pszczół, jaka była latem w ulu na progu okresu zimowego pozostaje jedyne mała ich część. Owady osłabły, poświęcając się utrzymaniu siły w okresie zbierania pożytku, pielęgnowania czerwia w sierpniu i wrześniu oraz gromadzenia pożywienia na zimę. Z pszczół wygryzionych w lipcu do chwili obecnej przetrwały tylko pojedyncze osobniki - jedynie te najsilniejsze. Rodzina zimą będzie składała się z pszczół wygryzionych w sierpniu i na początku września. Przeglądając komórki z czerwiem na wybranym plastrze, szybko doliczamy się co najmniej 3 tys. co oznacza że z pięciu, sześciu takich plastrów wygryzie się ponad 15 tyś. pszczół. Jeśli nie będą one karmić larw, to utworzą rdzeń zimującej rodziny. Taki rdzeń uzupełniony zostanie pszczołami wygryzionymi we wrześniu i październiku. Jeżeli w czasie rozwoju tych pszczół panują dobre warunki żywieniowe, średnia długość ich życia sięgnie od sześciu do ośmiu miesięcy. Ponieważ osobniki letnie we wrześniu i październiku nieustanie wymierają, liczebność rodziny przygotowywanej do zimowli określa przede wszystkim liczba plastrów z czerwiem w sierpniu.
Kluczowe znaczenie dla zachowanie siły rodziny przez całą zimę ma dobra kondycja owadów, którą nabywają one jeszcze w stadium larwalnym, poczwarki, a potem już jako młode pszczoły. Czynnikiem wpływającym wpływającym na dobrą kondycję rodziny przygotowanej do zimowli jest także stopień inwazji roztoczy Varroa. Niezbędne jest leczenie rodziny wykonane we właściwym czasie.
Rodziny liczące od 12 do 15 tyś. pszczół zimowych, do których dyspozycji jest od 12 do 20 kg pożywienia i około dwóch, trzech plastrów pierzgi, przetrwają nawet surową zimę. Przede wszystkim w ostatnich dniach zimy, gdy na wskutek wychowu czerwia wzrasta zapotrzebowania na pokarm, wraz ze wzrostem liczebności rodziny zmniejszają się racje żywnościowe przypadające na jedną pszczołę. Trzeba przy tym wiedzieć, że każdy gram pokarmu "spalany" w układzie trawiennym pszczoły negatywnie wpływa na jej siły życiowe. Im mniej pokarmu trawią owady wciągu doby, tym bardziej zwiększa się średnia długość ich życia, i tym więcej sił zachowują one na wiosnę.
Nieskuteczną metodą obniżenia ilości spożywanego przez owady pokarmu jest dodatkowe ocieplenie rodziny. Pszczoły nie nagrzewają wtedy całego gniazda, lecz wyłącznie okolice kłębu zimowego. Nie ma na to jednak wpływu dobra izolacja ula.
Kluczowe znaczenie dla zachowanie siły rodziny przez całą zimę ma dobra kondycja owadów, którą nabywają one jeszcze w stadium larwalnym, poczwarki, a potem już jako młode pszczoły. Czynnikiem wpływającym wpływającym na dobrą kondycję rodziny przygotowanej do zimowli jest także stopień inwazji roztoczy Varroa. Niezbędne jest leczenie rodziny wykonane we właściwym czasie.
Rodziny liczące od 12 do 15 tyś. pszczół zimowych, do których dyspozycji jest od 12 do 20 kg pożywienia i około dwóch, trzech plastrów pierzgi, przetrwają nawet surową zimę. Przede wszystkim w ostatnich dniach zimy, gdy na wskutek wychowu czerwia wzrasta zapotrzebowania na pokarm, wraz ze wzrostem liczebności rodziny zmniejszają się racje żywnościowe przypadające na jedną pszczołę. Trzeba przy tym wiedzieć, że każdy gram pokarmu "spalany" w układzie trawiennym pszczoły negatywnie wpływa na jej siły życiowe. Im mniej pokarmu trawią owady wciągu doby, tym bardziej zwiększa się średnia długość ich życia, i tym więcej sił zachowują one na wiosnę.
Nieskuteczną metodą obniżenia ilości spożywanego przez owady pokarmu jest dodatkowe ocieplenie rodziny. Pszczoły nie nagrzewają wtedy całego gniazda, lecz wyłącznie okolice kłębu zimowego. Nie ma na to jednak wpływu dobra izolacja ula.
niedziela, 8 października 2017
Rok pszczoły miodnej - Przełożenie niewłaściwie zlokalizowanego gniazda zimowego
Stojąc przed koniecznością zebrania miodu i przygotowania pszczół do zazimowania, możemy wykorzystać naturalne zachowania i przyzwyczajenia tych owadów do gniazdowania, w połączeniu z przekładaniem korpusów.
W latach o braku pożytków leśnych i małej dostępności pożytków letnich w najniższym korpusie ula znajduje się mało plastrów z miodem i z czerwiem. Wtedy przygotowania gniazda do zimowania rodziny jest szczególnie łatwe, możliwe też jest wyjęcie prawie wszystkich plastrów z dolnego korpusu. Jeżeli występuje jeszcze pożytek, a na dodatek w korpusie dolnym znajduje się czerw, może być potrzebna korekta gniazda.
Ponieważ pszczoły lotne nie wykonują żadnych prac w ulu, toteż trzymają się zawsze na zewnątrz gniazda, ewentualnie można je zobaczyć przy otworze wylotowym, na dnie dennicy i na plastrach najwyższego korpusu. W rodni, przy czerwiu i w miodni znajduje się terytorium pracy pszczół ulowych.
Jeżeli teraz zmieni się korpusy miejscami - stawiając na ziemi korpus drugi, na nim trzeci, a na samej górze korpus, który poprzednio był najniższy - pierwszy - to owady zostawią korpus pierwszy, a przejdą do dolnego przy wylocie ula, a potem na plastry w nowym niższym korpusie - drugim.
Do przeprowadzenia tego zadania potrzebne są dwie operacje, koniecznie wykonane w odstępie pół lub całego dnia. W pierwszym kroku korpusy zamienione są miejscami, następnie zaś są przenoszone plastry z korpusu pierwszego do nowego najniższego korpusu zabiera się plastry - czy to puste, czy też częściowo wypełnione miodem. W drugiej kolejności trafiają tam te plastry z dolnego korpusu, które zawierają miód i czerw, lub też są warte zachowania z innego powodu.
Bez opisanych zmian w organizacji gniazda czerw, a następnie kłąb zimowy pozostają w najwyższym korpusie. Nawet przy obfitym dokarmianiu trudno zmusić owady do przemieszczania w dół, ze względu na występujący czerw. Pozostanie w górnym korpusie byłoby niekorzystne dla wykorzystania pokarmu zimą i możliwości przezimowania.
W latach o braku pożytków leśnych i małej dostępności pożytków letnich w najniższym korpusie ula znajduje się mało plastrów z miodem i z czerwiem. Wtedy przygotowania gniazda do zimowania rodziny jest szczególnie łatwe, możliwe też jest wyjęcie prawie wszystkich plastrów z dolnego korpusu. Jeżeli występuje jeszcze pożytek, a na dodatek w korpusie dolnym znajduje się czerw, może być potrzebna korekta gniazda.
Ponieważ pszczoły lotne nie wykonują żadnych prac w ulu, toteż trzymają się zawsze na zewnątrz gniazda, ewentualnie można je zobaczyć przy otworze wylotowym, na dnie dennicy i na plastrach najwyższego korpusu. W rodni, przy czerwiu i w miodni znajduje się terytorium pracy pszczół ulowych.
Jeżeli teraz zmieni się korpusy miejscami - stawiając na ziemi korpus drugi, na nim trzeci, a na samej górze korpus, który poprzednio był najniższy - pierwszy - to owady zostawią korpus pierwszy, a przejdą do dolnego przy wylocie ula, a potem na plastry w nowym niższym korpusie - drugim.
Do przeprowadzenia tego zadania potrzebne są dwie operacje, koniecznie wykonane w odstępie pół lub całego dnia. W pierwszym kroku korpusy zamienione są miejscami, następnie zaś są przenoszone plastry z korpusu pierwszego do nowego najniższego korpusu zabiera się plastry - czy to puste, czy też częściowo wypełnione miodem. W drugiej kolejności trafiają tam te plastry z dolnego korpusu, które zawierają miód i czerw, lub też są warte zachowania z innego powodu.
Bez opisanych zmian w organizacji gniazda czerw, a następnie kłąb zimowy pozostają w najwyższym korpusie. Nawet przy obfitym dokarmianiu trudno zmusić owady do przemieszczania w dół, ze względu na występujący czerw. Pozostanie w górnym korpusie byłoby niekorzystne dla wykorzystania pokarmu zimą i możliwości przezimowania.
wtorek, 3 października 2017
Rok pszczoły miodnej - Miodobranie i rabunek
Przy miodobraniu zabierane są plastry wyłącznie z dojrzałym miodem. Równocześnie do siły rodziny dopasowana jest wielkość gniazda. W tym czasie występuje niewielki pożytek lub nie ma go wcale. Pszczoły wykorzystują więc każdą okazję, aby zdobyć pożywienie. Nierzadko oznacza to rabunki w innych ulach. Gdy przy zbieraniu miodu otwieramy ul i wyciągamy na zewnątrz plastry miodu, szukające okazji owady z obcej rodziny mają wyjątkowo ułatwione zadanie. Musimy ograniczyć im szanse rabunku miodu. Przeglądy rodzin i inne wglądy trzeba ograniczyć do niezbędnego minimum lub też przeprowadzać je w czasie mniejszej aktywności lotów pszczół. Przy miodobraniu, jak i zabieraniu słabo obsiadanych pszczołami plastrów, warto wykorzystać przegonkę. To specjalny rodzaj przegrody, która z uwagi na swoją konstrukcję umożliwia przejście pszczołom robotnicom tylko w jednym kierunku. Jeśli więc oddzieli się przegonkę korpus miodowy od części gniazdowej, w której znajduje się matka, pozostawione bez feromonu matki pszczoły w korpusie miodowym przejdą przez przegonkę do gniazda. po upływie 24 godzin w korpusie miodowym nie będzie ani jednej pszczoły.
Mimo to, pracując przy ulach z pszczołami, musimy zachować rozsądek. Aby wszystkie prace przebiegły szybko i gładko, trzeba dobrze się do nich przygotować, trzymając w pogotowiu narzędzia i środki pomocnicze o kluczowym znaczeniu. W celu zabezpieczenia się przed rabunkiem, nawet jeżeli ma się doświadczenie i jest się właściwie przygotowanym, często można zabrać plastry z miodem z niewielu rodzin na raz.
Zwróć uwagę !
- Aby w trakcie miodobrania występował jeszcze niewielki pożytek
- Aby otwierać gniazda tylko na krótko
- Aby prace pielęgnacyjne wykonywać we wczesnych godzinach porannych lub - jeszcze lepiej - bardzo późnym wieczorem
- Aby pomagać sobie w miodobraniu zastosowanie przegonki
- Że można zamknąć otwory wlotowe wszystkich uli, ale tylko w okresie niskiej aktywności lotów pszczół i tylko na krótki czas. W przeciwnym razie niemożliwe będzie przekazywanie przez zwiadowczynie wiadomości o odkryciu nowych źródeł pożytku
- Że potrzebne są puste korpusy do przeniesienia zabranych z gniazd plastrów z miodem
- Że przydatna jest specjalna przykrywa do zakrywania lub zasuwania transportówki. Bardzo przydatna może być tu przykrywa wykonana z pleksiglasu
- Że niezbędne narzędzia muszą znajdować się w zasięgu ręki
Mimo to, pracując przy ulach z pszczołami, musimy zachować rozsądek. Aby wszystkie prace przebiegły szybko i gładko, trzeba dobrze się do nich przygotować, trzymając w pogotowiu narzędzia i środki pomocnicze o kluczowym znaczeniu. W celu zabezpieczenia się przed rabunkiem, nawet jeżeli ma się doświadczenie i jest się właściwie przygotowanym, często można zabrać plastry z miodem z niewielu rodzin na raz.
Zwróć uwagę !
- Aby w trakcie miodobrania występował jeszcze niewielki pożytek
- Aby otwierać gniazda tylko na krótko
- Aby prace pielęgnacyjne wykonywać we wczesnych godzinach porannych lub - jeszcze lepiej - bardzo późnym wieczorem
- Aby pomagać sobie w miodobraniu zastosowanie przegonki
- Że można zamknąć otwory wlotowe wszystkich uli, ale tylko w okresie niskiej aktywności lotów pszczół i tylko na krótki czas. W przeciwnym razie niemożliwe będzie przekazywanie przez zwiadowczynie wiadomości o odkryciu nowych źródeł pożytku
- Że potrzebne są puste korpusy do przeniesienia zabranych z gniazd plastrów z miodem
- Że przydatna jest specjalna przykrywa do zakrywania lub zasuwania transportówki. Bardzo przydatna może być tu przykrywa wykonana z pleksiglasu
- Że niezbędne narzędzia muszą znajdować się w zasięgu ręki
niedziela, 1 października 2017
Rok pszczoły miodnej - Przygotowanie rodziny do zimowania
Sezon pszczelarski praktycznie kończy się wraz z ostatnim miodobraniem, połączonym często ze zdejmowaniem nadstawek lub korpusów miodowych. Trzeba wówczas pomyśleć o takim przygotowaniu rodzin do przezimowania, aby owady doczekały w zdrowiu kolejnej wiosny i lata. Rodziny, które swój kłąb zimowy zawiązują w dolnych partiach plastrów, podczas gdy powyżej znajdują się zapasy pożywienia, przetrzymują chłodne dni wyjątkowo pewnie, a na wiosnę rozwijają się bez ingerencji pszczelarzy. Takie ukształtowanie kłębu zimowego jest więc bardzo ważne. Jeżeli rodzona przeszłą do drugiego korpusu, konieczne będzie przełożenie jej do dolnego korpusu ula. Plastry drugiego korpusu zostaną wtedy wykorzystane do magazynowania pożywienia na zimę. Jest to przy tym dobra okazja do odnowienia gniazda poprzez wymianę plastrów.
sobota, 30 września 2017
Rok pszczoły miodnej - Ocena siły rodziny - Likwidacja rodzin zbyt słabych
W przypadku rodzin, które mają czerw garbaty oraz tych, które wcale nie mają czerwia, a przy tym zajmują nie więcej niż 10 plastrów, pszczelarz nie ma specjalnego wyboru. Likwidację przeprowadza się w następujący sposób:
Poprzez odymianie w otwór wylotowy ula, przykrytą powałką folią lub daszkiem pszczoły w rodzinie zmusza się do nabrania w wole zapasów zgromadzonych w plastrach. To ważne, bo pszczoły z pełnym wolem mają większe szanse na akceptację przez inny rój. Następnie przenosi się ul o 5-10 m od poprzedniego miejsca. Na ziemi kładzie się chustę, deskę lub inną podkładkę, a następnie rozpędza pszczoły mające wole wypełnione miodem. Owady wracają na znane miejsce, po czym wpraszają się do sąsiednich uli. Pokora w zachowaniu i pełne wole miodowe wydatnie przyczyniają się do ich przyjęcia przez "obcych".
Jeśli pszczoły zbierają się na ułożonej podkładce, a lot powrotny przeciąga się, prawdopodobnie w ich grupie znajduje się matka. Trzeba ją odnaleźć, inaczej nie uda się rozpędzić rodziny. Po likwidacji rodziny posiadającej czerw garbaty na podkładce najczęściej zostanie niewielka liczba niezdolnych do latania pszczół, które tam dokonają dokonają swojego żywota.
Poprzez odymianie w otwór wylotowy ula, przykrytą powałką folią lub daszkiem pszczoły w rodzinie zmusza się do nabrania w wole zapasów zgromadzonych w plastrach. To ważne, bo pszczoły z pełnym wolem mają większe szanse na akceptację przez inny rój. Następnie przenosi się ul o 5-10 m od poprzedniego miejsca. Na ziemi kładzie się chustę, deskę lub inną podkładkę, a następnie rozpędza pszczoły mające wole wypełnione miodem. Owady wracają na znane miejsce, po czym wpraszają się do sąsiednich uli. Pokora w zachowaniu i pełne wole miodowe wydatnie przyczyniają się do ich przyjęcia przez "obcych".
Jeśli pszczoły zbierają się na ułożonej podkładce, a lot powrotny przeciąga się, prawdopodobnie w ich grupie znajduje się matka. Trzeba ją odnaleźć, inaczej nie uda się rozpędzić rodziny. Po likwidacji rodziny posiadającej czerw garbaty na podkładce najczęściej zostanie niewielka liczba niezdolnych do latania pszczół, które tam dokonają dokonają swojego żywota.
niedziela, 24 września 2017
Rok pszczoły miodne - Ocena siły rodziny - Zadania pszczelarskie przy zdejmowaniu korpusów
Wolną przestrzeń w ulu dopasowuje się do wielkości rodziny - w razie potrzeby wielkość gniazda jest korygowana, stare plastry są wyjmowane, a woszczyzna jest wycinana z ramek, letnia pielęgnacja rodzin połączona jest z podkarmianiem, porażenia roztoczami Varroa są kontrolowane i redukowane. takie rodziny są dostatecznie silne, aby można było przygotować je do zimowania.
W przypadku słabej rodziny najpierw należy ustalić przyczynę słabej siły rodzin. pod uwagę wziąć należy majową lub czerwcową rójkę, niewydajne składanie jaj przez matkę pszczelą, czerw rozstrzelony czy wreszcie - silne porażenie warrozy.
Jeśli przyczyną jest wyrojenie się rodziny w poprzedzających miesiącach, niewykluczone, że w między czasie rodzina posiadła młodą matkę. Jeśli w ulu znajduje się od czerech do sześciu plastrów czerwia, możemy mieć do czynienia z młodą matką, wystarczy wówczas wzmocnienie rodziny poprzez dołączenie odkładu bądź nowo utworzonej rodziny, aby właściwie przygotować pszczoły do zimy.
Jeśli przyczyną jest czerw rozstrzelony albo słabe czerwienie matki, potrzebna jest jej wymiana, a w razie potrzeby także wzmocnienie przez dołączenie odkładu. Jedynie w ten sposób możliwe jest osiągnięcie pełnej, wymaganej do przezimowania siły rodziny.
W przypadku silnego porażenia warrozą należy błyskawicznie przeprowadzić akcję zwalczania roztoczy. Po przeprowadzonym leczeniu należy ponownie ocenić siły rodziny.
Jeśli rodzina nie ma czerwia, najczęściej zakłada się brak matki. Taki przypadek można rozpoznać po charakterystycznym sposobie zachowania pszczół - są głośne, dużo brzęczą, często uwalniają zapachy z gruczołów Nasonowa, aby przywabić do ula matkę. Oprócz tego na plastrach można doszukać się miseczek, będącymi zaczątkami mateczników ratunkowych, które często budowane są na komórkach z pyłkiem i nie zawierają ani larwy, ani jajek.
Rodziny z niezapłodnioną lub nieczerwiącą jeszcze matką również można łatwo rozpoznać po hałaśliwym i niespokojnym zachowaniu. W przypadku niepokój owadów jest jednak mniejszy. Rumor trwa aż do pojawienia się pewnej ilości czerwia, kiedy to gruczoły żuwaczkowe matki są już w pełni rozwinięte, a robotnice roznoszą jej feromony po całym gnieździe.
Ponieważ wymienione przypadki niepokoju w ulu są nie łatwe do odróżnienia, natychmiast trzeba przeprowadzić próbę na obecność matki. Pozwala to wyjaśnić sytuacje i zapobiec przy okazji dalszemu rozwojowi organów płciowych robotnic, co mogłoby doprowadzić do garbatego czerwia. Jeśli próba wykaże brak matki, można - o ile rodzinę warto utrzymać - usunąć mateczniki ratunkowe i poddać nową matkę.
Jeśli pszczoły na poddanym plastrze z czerwiem nie budują mateczników ratunkowych, oznacza to, że w rodzinie jest matka. Być może nawet właśnie teraz zaczyna czerwić. W takiej sytuacji trzeba podjąć decyzję, czy dalej utrzymywać rodzinę, czy też ją zlikwidować. Jeżeli uprzednio rodzina była silna, to lepiej ją pozostawić. Jeśli jednak wybierze się likwidacje rodziny, łączy się ją z inną słaba rodziną bądź likwiduje - należy wówczas wytrząść bądź wymieść wszystkie pszczoły z plastrów i ula na pasieczysko. W obu przypadkach trzeba najpierw odszukać matkę.
W przypadku słabej rodziny najpierw należy ustalić przyczynę słabej siły rodzin. pod uwagę wziąć należy majową lub czerwcową rójkę, niewydajne składanie jaj przez matkę pszczelą, czerw rozstrzelony czy wreszcie - silne porażenie warrozy.
Jeśli przyczyną jest wyrojenie się rodziny w poprzedzających miesiącach, niewykluczone, że w między czasie rodzina posiadła młodą matkę. Jeśli w ulu znajduje się od czerech do sześciu plastrów czerwia, możemy mieć do czynienia z młodą matką, wystarczy wówczas wzmocnienie rodziny poprzez dołączenie odkładu bądź nowo utworzonej rodziny, aby właściwie przygotować pszczoły do zimy.
Jeśli przyczyną jest czerw rozstrzelony albo słabe czerwienie matki, potrzebna jest jej wymiana, a w razie potrzeby także wzmocnienie przez dołączenie odkładu. Jedynie w ten sposób możliwe jest osiągnięcie pełnej, wymaganej do przezimowania siły rodziny.
W przypadku silnego porażenia warrozą należy błyskawicznie przeprowadzić akcję zwalczania roztoczy. Po przeprowadzonym leczeniu należy ponownie ocenić siły rodziny.
Jeśli rodzina nie ma czerwia, najczęściej zakłada się brak matki. Taki przypadek można rozpoznać po charakterystycznym sposobie zachowania pszczół - są głośne, dużo brzęczą, często uwalniają zapachy z gruczołów Nasonowa, aby przywabić do ula matkę. Oprócz tego na plastrach można doszukać się miseczek, będącymi zaczątkami mateczników ratunkowych, które często budowane są na komórkach z pyłkiem i nie zawierają ani larwy, ani jajek.
Rodziny z niezapłodnioną lub nieczerwiącą jeszcze matką również można łatwo rozpoznać po hałaśliwym i niespokojnym zachowaniu. W przypadku niepokój owadów jest jednak mniejszy. Rumor trwa aż do pojawienia się pewnej ilości czerwia, kiedy to gruczoły żuwaczkowe matki są już w pełni rozwinięte, a robotnice roznoszą jej feromony po całym gnieździe.
Ponieważ wymienione przypadki niepokoju w ulu są nie łatwe do odróżnienia, natychmiast trzeba przeprowadzić próbę na obecność matki. Pozwala to wyjaśnić sytuacje i zapobiec przy okazji dalszemu rozwojowi organów płciowych robotnic, co mogłoby doprowadzić do garbatego czerwia. Jeśli próba wykaże brak matki, można - o ile rodzinę warto utrzymać - usunąć mateczniki ratunkowe i poddać nową matkę.
Jeśli pszczoły na poddanym plastrze z czerwiem nie budują mateczników ratunkowych, oznacza to, że w rodzinie jest matka. Być może nawet właśnie teraz zaczyna czerwić. W takiej sytuacji trzeba podjąć decyzję, czy dalej utrzymywać rodzinę, czy też ją zlikwidować. Jeżeli uprzednio rodzina była silna, to lepiej ją pozostawić. Jeśli jednak wybierze się likwidacje rodziny, łączy się ją z inną słaba rodziną bądź likwiduje - należy wówczas wytrząść bądź wymieść wszystkie pszczoły z plastrów i ula na pasieczysko. W obu przypadkach trzeba najpierw odszukać matkę.
Subskrybuj:
Posty (Atom)